Przejdź do głównej zawartości

Posty

"Inner Fat Kid Confession!" Czy wytykanie wad kiedykolwiek pomogło?

Każdy z nas ma wady i kompleksy. Moim zdaniem nie powinno się tego łączyć bo nie każda wada powoduje kompleksy. W tym wpisie przyczepię się do tego co widać gołym okiem czyli wygląd człowieka. Uważam, że jest bardzo ważny zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Nie ma ludzi idealnych ale obecnie mamy takie środki, że nasze zewnętrze może być przyjemne dla oka. Co jednak jeśli nie da się czegoś poprawić ani zakryć? Co jeśli ktoś nie chce lub nie ma możliwości? Tu z pomocą idą wspaniałomyślni krzykacze, którzy, nie wiedzieć czemu, szukają na ciele obcych ludzi choćby najmniejszej skazy.      Bardzo często jest tak, że coś co nam nie przeszkadza, staje się ogromnym kompleksem dzięki ludziom, których najmniej ta wada dotyczy. Mam trochę dziwny nos. Jako dziecko miałam mały wypadek w wyniku którego jego kształt nieco się zmienił i powstała blizna. Nie wygląda jak nadzwyczajne zjawisko ale może zwracać uwagę niektórych. Mi nie przeszkadza ani trochę jednak ilość uwag jaką słyszę pod adresem…
Najnowsze posty

"Przy okazji" do drogerii Natura - kosmetyki do twarzy

Kilka dni temu, załatwiając sprawy "na mieście" zajrzałam do drogerii Natura. W moim mieście funkcjonuje już od wielu lat jednak jest mi kompletnie nie po drodze więc rzadko tam zaglądam. Tym razem nogi mnie tam zaniosły przy okazji załatwiania innych spraw. Od jakiegoś czasu moja moja cera jest w nieciekawym stanie, pełna przebarwień, suchej, łuszczącej się skóry i innych niespodzianek, więc na takich kosmetykach się skupiłam. Kupiłam cztery kosmetyki. Dwa z nich to był strzał w dziesiątkę:


1. Żel do mycia twarzy z aktywnym węglem od Beauty Formulas 150 ml



To mój zdecydowany ulubieniec. Jest jednym z trzech produktów tej serii. Po zastosowaniu czuję się odświeżona, nie zostawia żadnego, nieprzyjemnego filmu na skórze. Ma nienachalny zapach. Nie wysusza i nie ściąga. Na pewno kupię go jeszcze raz i chętnie przetestuję inne produkty z tej serii. Cena: 12.79 Ocena: 5/5
2. Matujący krem normalizujący do skóry tłustej i mieszanej od Green Pharmacy 150 ml

Bardzo lubię tę firm…

Ratunek dla rzęs. SOS Lash Booster od Eeveline. Czy to działa?

Jakiś czas temu zauważyłam, że moje rzęsy mają się trochę gorzej niż zwykle. Nigdy wcześniej nie miałam z nimi problemów ale ostatnimi czasy stały się cienkie i łamliwe. Bardzo nie podobają mi się miotełki uzyskiwane dzięki metodzie doklejania 1 do 1 i tym podobne (może kiedyś zmienię zdanie albo będę po prostu potrzebowała czegoś takiego na wyjątkową a okazje ale w danym momencie zdecydowani nie), "jednorazowych" sztucznych rzęs też nie używam, nie mam zalotki bo się jej boję. Za to uwielbiam tusze. A więc kosmetyki i wszelkie inne działania środowiska niestety wpływają na ich kondycję. Pomyślałam, że przecież muszą istnieć jakieś kosmetyki wspomagające rzęsy. Oczywiście zajrzałam do internetu i tam trafiłam na kilka historii rodem z horroru, które były owocem stosowania specyfików na porost rzęs. Dla mnie odpada. Mam problemy ze wzrokiem i nie chcę ryzykować. Jednak istnieją wszelkiego typu balsamy do rzęs. Pomyślałam sobie, że czegoś takiego mogę spróbować. Skoro są…

Klient widziany oczami pracownika część 4.

Najlepsze zostawiłam na koniec. Kolejnym stanowiskiem do jakiego zostałam przypisana w hipermarkecie to informacja. Ludzie mogą dokonać tam zwrotu, wyjaśnić niezgodności, dostać fakturę, zareklamować coś, przez pewien czas mogli zwracać tam butelki po piwie (obecnie jest tam maszyna), zostawić swoje rzeczy (to też już przeszłość) lub marudzić i po to głównie przychodzili.Jako, że jeśli klientom da się palec to chcą całej ręki to w tym miejscu mogli to dostać. Pierwsza bolączka tego miejsca jest bon na 5 zł za stanie w kolejce dłużej niż 5 minut. Powoli odstępują od tej zasady. Jest to bezsensowne, absurdalne a ludzie dostają małpiego rozumu za te 5 zł. Najgorsze jest to, że klientowi ciężko jest udowodnić to, że oszukuje. Jednak sprawa miała się inaczej, jeśli ktoś robił to notorycznie. Jeśli widziałam taką osobę wchodzącą na sklep to powiadamiałam linię kasową. Zazwyczaj tacy delikwenci po pewnym czasie orientowali się, że są na celowniku i odpuszczali albo kombinowali na inne s…

Klient widziany oczami pracownika część 3. Prawdziwą zabawę czas zacząć.

 Hipermarket 
W ostatnich dwóch częściach streściłam swoje doświadczenie w pracy z klientami w Mcdonald's.  Nadszedł ten wspaniały moment kiedy zakończyłam pracę w tej restauracji, pożegnałam klientów tego miejsca i przywitałam nowych. Rozpoczęłam pracę w Hipermarkecie. Tam również pracowałam na dwóch stanowiskach. 

Kasy
     W Kauflandzie, ze względu na jego gabaryty, istnieje podział na działy. Ja byłam przypisana do działu kas. Jednak w wolnych chwilach, w razie potrzeby pracowałam na markecie, jak również w razie konieczności pracownicy działów przenosili się na kasy. O ile w Mcdonald's gość restauracji nie mógł za bardzo pogrzebać w towarze przed zapłaceniem za niego, a obsługa była znacznie szybsza o tyle tu zobaczyłam prawdziwy ogród zoologiczny.        Kultura osobista klientów pozostawia wiele do życzenia. Prędzej usłyszę dzień dobry od podchmielonego pana niż od wyperfumowanej damy. W ogóle zauważyłam, że kiedy mówię klientowi dzień dobry to w przypadku mężczyzn odpow…

Klient widziany oczami pracownika część 2.

Mcdrive 
     W poprzedniej części streściłam zachowania klientów jakich byłam świadkiem podczas pracy na serwisie w Mcdonald's. Kolejnym stanowiskiem, na którym spędziłam mnóstwo czasu był Mcdrive. Tu klienci byli inni czyli znacznie gorsi. Wybitnie nieuprzejmi. Stanowisko było wymagające i męczące. Na porządku dziennym było upierdliwe jeżdżenie po punkcie, który uruchamiał słuchawki lub trąbienie do COD. To nic, że krwawiło ucho po czymś takim i to w połączeniu z wielogodzinnym noszeniem tego sprzętu szatana miałam problemy ze słuchem przez jeszcze ponad rok po zakończeniu pracy, najważniejsze, że niezwykle błyskotliwy i szalenie zabawny klient miał rozrywkę.      Jednym z najczęstszych starć na linii pracownik - klient były kupony. Mój pracodawca wymagał tego żebyśmy weryfikowali je. Na Mcdrive klienci robili najwięcej problemów. Skargi sypały się jak rozerwane korale, wyzwiska unosiły się w powietrzu. Zdarzali się też tacy, którzy próbowali wykazać się błyskotliwym, wyrafinowa…

Cherry blossom. Woda toaletowa od Elizabeth Arden.

Ostatnimi czasy Rossmann zachęcił mnie do odwiedzin promocją 2+2 na produkty do włosów. Miałam zamiar zakupić zapas suchego szamponu do włosów. Miały to być zakupy w stylu “wpaść i wypaść” ale tylko na planowaniu się skończyło. Przypomniałam sobie, że prawie skończył mi się puder. Jeszcze coś dla kota... I weszłam w perfumy. Jakiś czas temu zainteresowałam się jednym produktem więc chwilę pomedytowałam nad nimi ale wzrok powędrował dalej i został przyciągnięty przez ładne opakowania wód toaletowych od Elizabeth Arden, które obecnie są w promocji(54.99 zł). Niestety nie ma testerów ale to nic, babie wystarcza kolorowe kartoniki, promocja. Nie znam tej marki chociaż słyszałam o niej od kumpeli, która jest kosmetycznym maniakiem. Skusiłam się.

     Zapach cherry blossom powstał w 2012 i jest częścią linii green tea. Oprócz zapachu, który widziałam dostępne były: tropical, yuzu (który również mnie interesuje), mimosa, honeysuckle, oraz cucumber.
     Według informacji zawartej na st…