Przejdź do głównej zawartości

Posty

Jak wygląda praca w Mcdonald's? Wady i zalety tego miejsca.

(żródło zdjęcia: https://www.blasty.pl/tag/a-po-studiach-mcdonald) Pracę w Mcdonald's zakończyłam kilka lat temu więc moje informacje mogę być nieco nieaktualne. Jest to również moja subiektywna opinia. Zacznijmy od początku      Bardzo nie chciałam iść na studia. Wolałam podjąć pracę. Jednak moi rodzice przekonali mnie do tego, żebym jednak podjęła dalszą naukę, najlepiej w szkole dziennej. Tak też zrobiłam. Jednak nauka dobiegła końca i czas najwyższy był na to aby zacząć pracę. W tym czasie rynek pracy w moim mieście bardzo kulał a właściwie powłóczył za sobą nogami. Jako osoba bez doświadczenia miałam ogromny problem ze znalezieniem jakiejkolwiek pracy. Po pewnym czasie udało mi się dorwać coś co nie było tylko kolejną pracą dorywczą ale niestety na czarno. Obiecywano mi podpisanie umowy za jakiś czas ale na obietnicach się zakończyło. W między czasie uznałam, że może poszerzę swoje umiejętności i podjęłam próbę na kolejnych studiach. Nie szło mi na ...

Liceum Plastyczne. Czy dobrze wybrałam?

     Nigdy nie byłam pewna co chciałabym robić w życiu. Nadal mam ten dylemat i chyba nigdy się go nie pozbędę. Jedno co wiedziałam zawsze to to, że uwielbiam ryzować. Mimo tego, że urodziłam się z poważną wadą wzroku to sztuka sprawia mi ogromną przyjemność. Jestem wzrokowcem. Linie, barwy, pociągnięcia pędzlem i ślady ołówka przyciągają mój wzrok. Rysunek to zdecydowanie moja ulubiona dziedzina.      Od kiedy dowiedziałam się, że u mnie w mieście funkcjonuje Liceum Plastyczne byłam bardzo nim zainteresowana. O ile dobrze pamiętam zaliczałam się do drugiego lub trzeciego rocznika objętego nową reformą szkolnictwa, czyli uczęszczała do gimnazjum. Wtedy pojawiła się możliwość aplikowania do kilku szkół jednocześnie. Oczywiście skorzystałam z tej możliwości. Dodatkowo złożyłam papiery do technikum weterynaryjnego oraz zastanawiałam się nad szkołą zawodową a konkretnie interesował mnie zawód cukiernika. Ostatecznie nie złożyłam tam dokumentów. Uczniem byłam z...

Początek

Jak pewnie wszyscy jestem niezadowolona z życia. Nie podoba mi się moja praca, nie podoba mi się to jaka jestem, nie podoba mi się jak jestem postrzegana przez otoczenie. Myślę, że potrzebuję miejsca gdzie zrobię rachunek sumienia, wygadam się, pożalę bo znajomi już mnie pewnie mają dość... Jestem typową marudą... Czasem sama się siebie boję. Jednak poprzez marudzenie uwalniam złą energię. Wczoraj nastąpiła kumulacja złej energii a zapalnikiem była praca a raczej grafik. Widocznie mam gdzieś na ciele, w widocznym miejscu, wypisane, że jestem człowiekiem na popołudnie...  Ten blog będzie moim miejscem w sieci, tak po prostu. Mogłabym pisać pamiętnik w zeszycie ale skoro istnieje coś takiego jak internet gdzie mogę mieć swój "pamiętnik" to czemu nie. Może przy okazji poznam podobnych sobie, ludzi, którzy uwielbiają narzekać bo w ten sposób rozładowują emocje?